6 grudnia 1922

Ze świata

Senzacyjna kartka z życia awanturnicy Wiśniewskiej.

Genewa, 10 czerwca.

Dziennik „La Suise” pisze, że znana awantur nica, glośna pod nazwiskiem księżnej Wiśniewskiej, zamieszanej w sprawę mordu popełnionego na Evansio Lefelne w Madrycie, brała udział we wszystkich głównych aferach szpiegowskich w Szwajcaryi w czasie wojny.

 

Była ona w Lozanme przez kilka lat metresą pewnego bogatego Niemca, von Treeka, posiada cza fortuny ocenionej na 100 milionów franków a ożenionego z córką hrabiego Frankenberga. Widzac, że traci kochanka i otrzymywane odeń subwencye, Wiśniewska czyniła wszystko, aby go przy sobie zatrzymać. Kiedy jej się różne sztuczki nie udały, uciekła się do poważnych środków.

SPADEK Z WYSOKOŚCI 7.000 M. SPADOCHRONEM.

Kapitan lotniczy Stevens opuścił się przy pomocy spadochronu z wysokości 7000 metrów bez szwanku, pobijając w ten sposób wszystkie dotychczasowe rekordy.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 16-06-1922

Krwawa tajemnica Madrytu.

Zbrodniarką nie jest nasza rodaczka.

Madryt, 9 czerwca.

W dniu dzisiejszym ekshumowano zwłoki Evansa Lefevre'a, syna adwokata z Montrealu, który zmarł w Madrycie wśród tajemniczych okoliczności. Ubezpieczył się on, jak i wiadomo na życie, na korzyść jednego z polityków hiszpańskich, który miał oddać następnie sumę ubezpieczeniową awanturnicy, używającej polskiego nazwiska i tytułującej się księżną Wiśniewską, z którą polityk ów był w ścisłych stosunkach.

STRASZNA KATASTROFA KOLEJOWA.

(ASP). Pociąg pospieszny z Gram dążący do Wiednia wykoleił się dzisiaj przedpołudniem. Lokomotywa i 6 wagonów spadły z wysokości nasypu do rowu o głębokości 10 metrów. Dotychczas wydobyto 6 zabitych 40 zaś ciężko rannych. Między ofiarami znajduje się także żona niemieckiego posta w Budapeszcie baronowa Reitzensteinowa.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 16-06-1922

Straszna katastrofa lotnicza.

Podczas Zielonych świąt mieszkańcy Folkestone byli świadkami strasznej katastrofy lotniczej. Oto aeroplan kursujący state między Londynem a Paryżem zepsuł się w drodze i spadł niedaleko wybrzeża w morze, helo wspomnianej miejscowości. Zginął przy tern lotnik i dwaj pasażerowie. Przybyły w międzyczasie na miejsce wypadku okręt ratowniczy z Folkestone zastał już tylko szczątki aparatu, wyzierające z wody i dwa trupy strasznie poranione. Opadał kołysał się na wodzie jakiś papier. Byt to paszport niejakiego Pawia Coroll, kupca paryskiego, który przybył przed paru dniami wraz z swym bratem do Londynu dla załatwienia ważnych interesów handlowych.