28 stycznia 1922

Ze świata

Z Cesarstwa

 

Rząd turecki otrzymał od rosyjskiego pozwolenie na dokonanie w okolicach Sewastopola poszukiwań zakopanego tam w czasie wojny krymskiej skarbu. Dowódca armii tureckiej, po przegranej bitwie, bojąc się, by skarb nic wpadł w ręce Rosjan, zakopać kazał kasę, obejmującą około półtrzecia miljona rubli, dalej dwie sztaby złota wagi około dwóch pudów, oraz wiele innych kosztowności. W razie odnalezienia skarbu połowa jego przechodzi na rzecz skarbu rosyjskiego.

 

Dziennik Polski, 13-06-1914

 

Przesilenie we Francyi trwa

Upadek Ribota.

Niezwykły przebieg wczorajszego posiedzenia francuskiej izby posłów świadczy najwymowniej, jak świetnie zorganizowane są stronnictwa lewicowe w Pałacu Burbońskim.

 

Gdyby izba była przyjęła wczoraj deklaracyę ministeryalną Ribota, gabinet niewątpliwie utrzymałby się u steru rządów aż do jesiennego wznowienia sesyi parlamentarnej, drogą machinacyi, o jakich pisaliśmy we wczorajszym artykule wstępnym. Być może, że i sesya jesienna przez czas pewien oszczędzałaby gabinetowi ognia ostrego, z racyi „okoliczności zewnętrznych" czy jakichkolwiek innych „okoliczności'”.

Klęska Anglji

Sufrażystki stają się kieska narodowa Anglji zrożnieisza, niż wojna domowa. Z wzrastającą wciąż zaciekłością doprowadzają do skutku napady na mienie publiczne i prywatne. Podpalają bez najmniejszego skrupułu kościoły, wille. Niszczą w muzeach i na wystawach cenne arcydzieła sztuki.

Elektryczny świder

 

Coraz częściej wyręcza się człowiek siłą elektryczną w pracy fizycznej. Technika nowoczesna ustawicznie zastępuje rękę ludzką w najrozmaitszych dziedzinach pracy elektrycznością. Nowym, nader praktycznym i użytecznym wynalazkiem z tego zakresu jest świder elektryczny. Zamiast ręcznie, z wysiłkiem, wiercić otwory w belkach i kłodach drzewnych, wystarcza ustawić świder w danem miejscu i puścić w ruch motorek elektryczny, by praca szybko i dokładnie została wykonana.

Luksemburg, 11 czerwca [sejm luksemburski]

(W.A.T.) Podczas wczorajszych wyborów do sejmu luksemburskiego, wybrano w obwodzie Eisenach adjutanta dworu luksemburskiego, de Wileiss'a, który był dawniej oficerem pruskim, lecz obecnie przyjął obywatelstwo luksemburskie. Z powodu tego wyboru, doszło do niebywałych demonstracji antipruskich. Wołano „Precz z Wileissem, nie chcemy być Prusakami!” Ostatecznie policja przywróciła porządek.

 

Dziennik Polski, 12-06-1914