28 stycznia 1922

Legionowy dramat filmowy

 

Jak już donosiliśmy za pismami wiedeńskiemi, obecnie znajduje się w opracowaniu sztuka fil­mowa o treści, zaczerpniętej z historyi Legionów. Autor jej, dr Bora (chorąży Maksymilian Stransky z Wiednia, przydzielony do polskich Legio­nów), wziął tu za podkład szereg epizodów z działalności Legionów, przyczem poważną rolę w samej koncepcyi odegrał stary Kraków, który do autora, przybywającego tu po raz pierwszy, przemówił silnie i zainspirował go.

            Sztuka ma tytuł:

"Hej, kto Polak, na bagne­ty!", a w wystawieniu niemieckiem: "Noch ist Polen nicht verloren“ i jest w swej konstrukcyi melodramatem, a zatem jako taki, stanowi nowość w zakresie filmowym.

            Według zasiągniętych przez nas informacyi co do jej treści, rozpoczyna się ona wizyą starego trębacza na wieży Maryackiej, a punkt wyjścia dla akcyi stanowi dawny mit polski, nader ory­ginalnie wpleciony w chwilę współczesną. W toku dramatu ujawnia się pierwiastek bohaterski, artystyczny i fantastyczny, cznnik wiary, rola kobiety w życiu Polaka — słowem, wszystko, co bliskiem jest duszy polskiej.

            Poszczególne fazy tej czteroaktowej sztuki rozgrywają się w Krakowie, w Zakopanem, w War­szawie, Częstochowie i na pobojowiskach.

            Część muzyczna dramatu jest układu jednego ze znanych kompozytorów polskich, a w wyko­naniu poszczególnych ról bio rą udział wybitni artyści polscy i niemieccy. Dochód z przedstawień przeznaczył autor do dyspozycyi N. K. N. na rzecz wdów i sierot po legionistach.

            Wystawienie melodramatu odbędzie się z początkiem jesieni, przyczem premiery odbędą się w Krakowie, Lwowie, Wiedniu oraz we wszyst­kich głównych miastach Austryi i Niemiec.

            O ile nam wiadomo, w ciągu bieżącego mie­siąca odbędzie się w Krakowie szereg zdjęć, potrzebnych jeszcze dla uzupełnienia sztuki.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 9 czerwca 1916

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.