5 grudnia 1921

Sienkiewicz i Joffre.

 

Pod powyższym tytułem wiedeńska „Neue Fr. Presse" ogłasza list wybitnego niemieckiego Znawcy literatury dra Adolfa Hessa:

 

„W dniach ostatnich podaliście wiadomość, jakoby przebywający obecnie w Szwajcaryi polski literat, Henryk Sienkiewicz został przez francuskiego generalissimusa Joffre'a zaproszony na front francuski, jednakże na zaproszenie to podziękował, nie korzystając z niego.

Doniesienie to jest ciekawe tak ze względów politycznych, jak i ze stanowiska literatury. Politycznie oznacza to fiasko francuskiego kierownictwa wojskowego w jego usiłowaniu, aby narodowego polskiego poetę zyskać dla siebie za pomocą okazania mu szczególnej uprzejmości ; pod względem zaś literackim jest to zdarzenie z tego powodu szczególnie godnem uwagi, że poeta, który po wybuchu wojny udał się do Szwajcaryi, aby tam oczekiwać biegu wypadków, obecnie pracuje nad wielką trylogią z czasów napoleońskich p. t. „Legiony", której druga część rozgrywa się we Francyi, a ogółem kreśli losy legionów we Włoszech, Francyi i Rosyi, wprowadzając w powieść dzieje dwóch poszczególnych legionistów na tle bitew wielkich armii. 'Wobec tego owo zaproszenie Sienkiewicza przez Joffre'a mogło być dla poety o szczególnem znaczeniu, gdyż umożliwiłoby mu udać się w środowisko przez niego właśnie opracowywane. Gdy jednak Sienkiewicz mimo to na zaproszenie odpowiedział odmownie, świadczyłoby to o uznania godnej objek żywności, jaka w dzisiejszym niespokojnym czasie rozkazała mądrze politykowi wziąć górę nad poetą.

 

Pewnego razu podczas moich odwiedzin tuż" przed wybuchem wojny, pytałem poetę, którego powieść częściowo już przetłómaczylem, w jaki sposób tworzy on swe historyczne dzieło:

 

— Widownie akcyi — rzekł Sienkiewicz, siedząc wówczas w swojej pracowni przy ul. Szopena w Warszawie przed swym naturalnej wielkości olejnym portretem i spoglądając na mnie swymi wielkimi, ciemnemi oczyma — tereny też poznałem naocznie. Bywałem często we Francyi, Włoszech, Rosyi i w Niemczech. Dla studyów zaś posługuję się specyalnemi historycznemi dziełami.

 

I Sienkiewicz pokazał mi z całą gotowością szereg kolorowo ilustrowanych dzieł, i opowiadał, że niektóre drobne szczegóły, jak opisy wyekwipowania, uzbrojenia, umundurowania i t. d. czerpie właśnie z tych dziel.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 06-07-1916

 

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.