16 stycznia 1922

Nowe nuty.

Trzy Pieśni na sopran lub tenor ze słowami i muzyką Ireny Białkiewiczówny oraz tejże autorki „Preludyum" do slów I. Guranowskiego. Nakład Gebethnera i Wolffa.

 

Utwory te wyróżniają się przedewszystkiem: świeżością natchnienia, szczerym, podniosłym nastrojem jako też wielce kunsztownem opracowaniem. Autorka, nawskroś zwolenniczka modernizmu, dość zręcznie używa modulacyi do względnie dalszych tonacyi, stosując bądź enharmonię, bądź chromatykę.

 

Naprzykład w pieśni p. t. „Śnieg" (F dur), osnutej na tle rozbitych pasaży, autorka, znalazłszy się na dominancie w d moll (takt 8), bardzo dowcipnie, za pomocą zmiany enharmonicznej dźwięku cis na des, moduluje do tej tonacyi (Meno mosso) i to na bardzo krótką chwilę, by z powrotem wejść do F dur. W towarzyszeniu fortepianowem w przejściu do 16-go taktu ze stopnia VI na I można było łatwo uniknąć kwint i oktaw, zda się w tem miejscu zbytecznych.

 

W "Kołysance" (Ges dur) na tle tonicznem płynie spokojna liryczna melodya, ożywiona w Poco piu mosso silniejszem tętnem, żeby następnie, za pomocą dwóch po sobie następujących dominant w G i Ges dur powrócić do 1-go tematu, zakończonego w basie kwintami, chyba dla oryginalności.

 

Do najlepszych możnaby zaliczyć „Lilję" (As dur). Pomimo swej prostoty, jest wielce wdzięczną, zaś szczególnie w zwrotce: „W słońcu kona moje serce" fraza muzyczna odznacza się siłą uczucia i napięciem dramatycznem. W tej pieśni są częste zgrzyty dysonansowe w towarzyszeniu, ilustrujące muzycznie ponury nastrój wiersza.

 

W „Preludyum" (cis moll) na akordowem tle brzmi tęskna nuta za rozwianem szczęściem we śnic, poczem odzywa się na chwilę efektowna fraza muzyczna i w zakończeniu następują tylko krótkie odcinki, zanikające w zapytaniu: "czy ci tak źle, jak mnie?"

 

L. Chojecki.

 

Tygodnik Ilustrowany, 28-10-1916

 

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.