5 grudnia 1921

„Ogniem i mieczem” w teatrze ludowym.

Po kilku dniach przerwy, spowodowanej żałobą po śmierci Cesarza — rozpoczął teatr ludowy dalsze przedstawienia. Po południu wznowiono dla młodzieży „Dziady" — wieczorem „Ogniem i mieczem" w przeróbce Poplawskiego. Ostatnia rzecz nader starannie wyreżyserowana — dała wdzięczne pole do popisu artystom drugiej naszej sceny, z których na pierwszy pian wybiły się panie: Urbanowicz i Kołman, z panów: Biesiadecki (wyborny Zagłoba), Helleński (Bohun), Kijowski (Chmielnicki), Czarnowski i inni.

 

Osobna wzmianka należy się p. Motyczyńskiemu, który jako Skrzetuski szczerą grą i wyborną charakteryzacyą wysunął rolę swą na pierwszy plan. Zdolny ten artysta jest dobrym nabytkiem dla sceny ludowej.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 28-11-1916

 

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.