22 maja 1922

Rzeźby Jana Raszki.

Jeśli się mówi o współczesnej rzeźbie polskiej, w dziale zwłaszcza plakiety i medalionu, na pierwszy plan wysuwa się twórczość Jana Raszki, artysty-rzeźbiarza, profesora krakowskiej Szkoły przemysłu artystycznego.

 

Jego twórczość obejmuje, choćby z lat wojny, wspaniały cykl plakiet i medalionów. Znajdziemy w nim wszystkich komendantów legjonowych, obok symbolicznych rzeźb: „ Czwórki" (1917). „Rokitny” , „Kaniowa' oraz ostatniej pracy: „Nagrobek Bohaterom” , naszych legionów... Są one dzisiaj dokumentem, jak artysta przebył czas wojny (służąc w legionach, nosił glinę w plecaku, modelując^typy do czwórki oraz plakiet, wspomnianych komendantów!). Kiedyś znajdą się niechybnie w „arce naszych wspomnień"...

Każdą pracę prof. Raszki cechuje sumienność, poprzez rysunek. Baczy on pilnie, aby rzeźba nie straciła niczego ze"swej' „duszy”— plastyki. Toteż rzeźba Raszki wcale nie ustępuje Zanellemu, który mi mówił: „że jak niektórzy poeci za Verlainem krzyczą: „de la musiąue avant toute chose!" i często gubią plastykę słowa dla dźwięku, tak też rzeźbiarze, zapominają, że rysunek powinien im dać podstawę, zanim zaczną lepić i kuć w marmurze"...

Raszka ma bogatą fantazję, która jednak musi w rzeźbie liczyć się z granicami formy, aby odnaleźć klasyczną miarą, zewnętrzny swój wyraz! Nigdy nie przecenia kompozycji w tej koncepcji, ale wnika w jej „możność" plastyczną. Stąd też wyraz spokoju i harmonii w takiem: „Macierzyństwie" (na wystawie warszawskiej „Zachęty"), stąd również rozmach w symbolicznej rzeźbie: „Zachodnim kresom", dla których Raszka, jako Ślązak, żywi szczególny pietyzm.

 

Profesor Raszka studja kończył w Wiedniu (u Zumbuscha i innych), potem pracował rok u Rodina w Paryżu, aż zjechał do Krakowa i został profesorem Szkoły przemysłu artystycznego. Obok sztuki czystej artysta chętnie uprawia sztukę stosowaną, pragnąc, abyśmy mieli równie artystyczną formę mebli, jak np. nagrobka lub wytwornego reliefu na gmachu, czy też rzeźby, zdobiącej salon, lub wnętrze kościoła...

 

Świat, 14-08-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.