18 maja 1922

Kultura

A. Bourdelle o Słowackim.

Podczas uroczystości na cmentarzu Montmarte w Paryżu w rocznicę śmierci Słowackiego, wygłosił znany rzeźbiarz francuski Antoine Bourdelle natchnioną mowę, poświęconą cieniom wielkiego poety i obecnym losom Polski.

Świat, 10-07-1920

PAUL ADAM.

Pomiędzy ostatniemi nowościami literackiemi w Paryżu szczególną uwagę zwraca pośmiertne wydanie książki, niedawno zmarłego, wybitnego pisarza francuskiego, Paul Adam, „Reims opustoszony"— (Reims devastee). Paul Adam znany zresztą czytelnikom polskim, jako autor „Dziecka Austerlitzu" i i „Eroesta" był jednym z najciekawszych przedstawicieli swojej epoki, może właśnie dlatego, że tak mało miał wspólnego z burżuazyjno-spokojną i zasklepioną w ciasnem kółku egoizmu Francją przedwojenną. Sam rzut okna na tę potężną postać, mimowolnie nasuwa myśl, że temu człowiekowi zaciasno w ramkach normalnego życia XIX i XX wieku, że powinienby żyć w czasach, gdy noszono jeszcze zbroje i hełmy.

Szkoła śpiewu prof. S. Dobrowolskiej.

W przepełnionej sali Filharmonji d. 13 czerwca odbył się świetny popis uczenie znanej szkoły śpiewu solowego prof. Stanisławy Doliwa-Dobrowolskiej. Był to rzeczywiście właściwie koncert 0 niepospolitych walorach muzycznych 1 wokalnych, dających chwalebne świadectwo pracy, metody i kierunku tej wyjątkowej uczelni artystycznej. Na fotografji zdjętej na balkonie Filharmonji ugrupowane są, dookoła swej przewodniczki, uczennice szkoły; widać na niej z prawej strony prof. L. Ursteina, z drugiej dyrektora Filharmonji, p. Romana Chojnackiego.

 

Świat, 03-07-1920

Z teatru „Bagatela".

Wystawiana onegdaj „Aszantka," zapełnia stale widownię teatru, budząc ogromna zaciekawienie publiczności, która podziwia świetną grg artystów i reżysery, wytrawną. Podobnie na dzisiejsze przedstawianie wszystkie prawie miejsca rozsprzedane, a nieliczną pozostałą jeszcze lek Ilość nabywać można przy kasie teatru.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 10-08-1920

Polsko-skandynawskie związki muzyczne.

Wojna europejska poprzerywała w znacznej mierze kulturalne nici, wiążące z sobą poszczególne narody, skrępowała i utrudniała swobodną wzajemną wymianę myśli, idei i dzieł sztuki. Z drugiej jednak strony tenże sam los wojny, przerzucając artystów, twórców, wykonawców w odległe strony, osadzając ich czasowo w nowych zupełnie środowiskach stawał się nie rzadko czynnikiem, ro zszerzającym kulturę. Przykładem tego może być, między innemi, spopularyzowanie muzyki polskiej w szerokich kołach społeczeństwa skandynawskiego. Jest to w niemałej mierze zasługa polskiego kapelmistrza p. Ignacego Neumarka. Utalentowany muzyk, po ukończeniu studjów, dyrygował w teatrach operowych niemieckich, wybuch wojny zmusił go do porzucenia pola pracy. Opuściwszy Niemcy, wyemigrował do Skandynawji i tam rozwinął energiczną działalność, kierując koncertami w Kopenhadze, Gotenburgu, Chrystjanji, gdzie w r. 1917 powołano go w zastępstwie niemogącego przybyć Maksa Fiedlera, oraz w innych miastach północnych.