9 maja 1921

Kultura

Wystawa rzeźb Mieczysława Lubelskiego w Zachęcie.

Rzeźba nasza w ostatnim lat dziesiątku nabrała tego, czego jej po te czasy brakło: n abrała stylu. Dotąd rzeźbiarze nasi nawet tak wyjątkowo zdolni, jak Kurzawa lepili jak Bóg dał. Tworzenie kształtu rzeźbiarskiego jest bowiem właśnie owym stylem, o który mi chodzi.

„Dziewczę z Holandyi”

operetka Kalmana.

W kompozytorskim dorobku Kajmana nie oznacza „Dziewczę z Holandyi postępu, chyba w tym kierunku, że twórca muzyki wyzwolił się z pod przemożnego wpływu rytmów i melodyj węgierskich, wplatając natomiast w partyturę dzieła skromnie podane motywy ludowo-holenderskiego śpiewu i oddając znów walcowi o dość subtelnym rysunku pierwszeństwo muzyczne. Pozatem partytura ułożona solidnie wykazuje w pierwszych ustępach bardzo bujną orkiestracyę, zaś solowa partya bohaterki operetkowego dramatu wymaga może przeciętnych kwalifikacyj głosowych.

P. Wiktor Yamaga Poznański.

Trzy zamieszczone tu obrazy są reprodukcjami portretów, malowanych przez warszawianina, p. Wiktora Poznańskiego, który przed dziesięciu laty udał się na Hr. J. de Luberzac. studja do Paryża. W nadsekwańskiej stolicy rokują p. Poznańskiemu świetną przyszłość artystyczną. Portrety te zostały przyjęte do jesiennego Salonu w Paryżu, co jest zaszczytem nielada. Zresztą dość spojrzeć na nie, aby spostrzec bijący z nich talent, połączony Margrabia Casa Fuerta. z poczuciem niepospolitego smaku. Młody artysta przybył do Warszawy w celu stawienia się do wojska, ponieważ Paryż jest wprawdzie stolicą świata, ale Warszawa jest stolicą Polski, bez której niepodległego bytu żadnemu Polakowi nie podobałby się Paryż.

Z muzyki.

Jan Smeterling, utalentowany pianista wiedeński wystąpi na koncercie w Filharmonii w niedzielę dnia 17-go b. m. o godz. 3 po poł.

Świat, 16-10-1920

Z teatrów warszawskich.

P. Jadwiga Smosarska, laureatka konkursu Ministerstwa Kultury i Sztuki, ukończyła w t. r. Szkołę Dramatyczną z najwyższem odznaczeniem I zaangażowana do Teatrów Miejskich zyskała zasłużony poklask w „Weteranie”.

Świat, 09-10-1920