8 maja 1921

Kultura

Słowa i muzyką Bolesława Wallek-Walewskiego.

Jak w literaturze dramatycznej przeróżne bezwartościowe melodramaty lub „sztuki" w rodzaju np. „Obrony Częstochowy" lub t. p. (będące przytem w bliskiem pokrewieństwie z literaturą powieści kryminalnych a zatem i „dramatami" kinematograficznemi) stanowią przeciętny pokarm duchowy dla szerokich mas publiczności, tak i w twórczości operowej powstał w odróżnieniu do klasycznej opery lub dramatu muzycznego jakiś nieokreślony typ widowisk teatralnych, będących ilustracją muzyczną sensacyjnych anegdot na tle wypadków z życia o charakterze wybitnie realistycznym.

Silne wrażenie i żal powszechny wywołała wśród wszelkich warstw naszego społeczeństwa prawie nagła śmierć znanej działaczki polskiej i literatki ś. p. Melanji Parczewskiej. W latach ogólnej w kraju apatji i zniechęcenia Parczewska była jedną z czołowych bojowniczek swego narodu. Okazywała swą pomoc zwłaszcza tam, gdzie narodowość polska była najbardziej zagrożona: na kresach wschodnich i zachodnich. W roku 1879 pisała o prześladowaniu Unitów na Podlasiu. Od roku 1880 zmarła oddała się całą duszą nieceniu świadomości narodowej na zachodnich naszych rubieżach zagrożonych zalewem germanizmu. Działa w kontakcie z ks. Radziejowskim, redaktorem „Katolika" w Bytomiu i Badurą pastorem w Międzyborzu, — zwłaszcza w kierunku uświadomienia narodowego kobiet śląskich.

Wallek-Walewski, twórca nowej opery p. t. „Dola", która zyskała życzliwe przyjęcia krytyki i publiczności.

Świat, 25-09-1920

(P. Gustaw-Ludwik Toutain).

Oddawna już krytyka literacka jest wielką władczynią we Francji. Ona to stawia na piedestale lub strąca zeń nowe i dawne wielkości, ona decyduje do pewnego stopnia o losie książki lub autora. Nigdzie też może ten rodzaj literatury nie doszedł do takiego wydoskonalenia i wyrafinowania, jak we Francji. Dość wspomnieć nazwiska Gustaw-Ludwik Toutain. Sainte-Beuve'a, Jules Lemaitre'a a i innych ich rywali lub spadkobierców, aby zdać sobie sprawę, jaką potęgą jest w literackim świecie francuskim zdolny krytyk.

Artysta-malarz p. Henryk Uziembło, porucznik wojska polskiego odbywa kampanję z armją gen. W wolniejszych chwilach od zająć wojskowych maluje on w swoim pamiętniku co ciekawsze wydarzenia z frontu bojów, na którym walczy. Rysunki te, wykonane sprawną rąką tęgiego artysty, powinny zainteresować szerokie koła miłośników sztuki plastycznej.