20 czerwca 1921

Chłopiec czy dziewczynka?

Nie tylko młodziutkie mężatki I szczęśliwi ojcowie in sp e zadają, sobie to niepokojące pytanie od chwili, gdy przyszła mamusia zipie pilnie miniaturowe koszulki i czepeczki, a dumny tatuś bicza po składach mebli w poszukiwaniu — kołyski.

 

Niejeden uczony osiwiał i ołysiał nad rozwiązaniem problemy, polegającego zaś ścisłem oznaczeniu płci dziecka, zanim ujrzy ono światło dzienne. Wysiłki uczonych nie wydały jednak żadnego rezultatu i dopiero jedno z angielskich pism ogłosiło przed paroma tygodniami artykuł, który rzucił ciekawe światło na tą kwestyę, wywołując wśród czytelników prawdziwą senzscye.

 

Autor artykułu, znany londyński lekarz, twierdzi, że chłopcy i dziewczynki rodzi się seryami, w bezpośrednio następujących po sobie miesiącach. Jeżeli rodzie, mafią naprzykład dwanaścioro dzieci — sześciu chłopców i sześć dziewczynek, i jeżeli pierwsza dziewczynka urodziła się w styczniu, to następne dzieci, które urodzą się styczniu, marcu, maju, lipcu, wrześniu i listopadzie, będą płci żeńskiej, a te, które przyjdą na świat w lutym, kwietniu, czerwcu, sierpniu, październiku i grudnia, będą chłopcami.

 

Śmiała ta teorya wywołała w prasie angielskiej żywą polemikę, która wykazuje, że liczne przypadki przeczą jej i równio liczne ją potwierdzają. A młode mamusie, szyjące cierpliwie miniaturową wyprawkę, długo leszcze będą musiały czekać na ostateczne rozwiązanie dręczącego jo pytania: chłopiec, czy dziewczynka?

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 08-04-1920