9 maja 1921

O ciepło z głębin ziemi.

Ciekawy pomysł uczonego anngielskiego.

(Korespondenta „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”).

Londyn, 23 czerwca. Ciekawy pomysł zrodził się w głowie uczonego angielskiego. p. Karola Parsons'a.

Od r. 1901, kiedy pierwszy raz przedstawił projekt wywiercenia wielkiej dziury w ziemi, wykazując wielkie stad korzyści, powracał do tej idei w 1919 i 1020 r.

 

Wielki ten otwór ma dwa cele: naukowy i praktyczny.

 

Pod względem naukowym zależałoby na okazaniu przy wierceniu tej dziury na 15 km. w głąb, jaka jest kora ziemi, jaki jej skład; praktycznie możnaby wyzyskać energię cieplną bardzo wysoką, która zapewne jest ukryta w teł głębokości. Wszak wskazują już na to i źródła ciepłe i wulkany. Są to samorzutne wybuchy, ale człowiek może sam itd na poszukiwania tego cieple w głąb ziemi W teoryi byłaby to rzecz możliwa, a pożyteczna bardzo, bo człowiekowi ciągle trzeba energii; nasuwa się jednak cały szereg innych możliwości, które mogłyby się zmienić w przeszkody. Czy rzeczywiście możnaby laką dziurę wywiercić? Czy nic zasypałoby jej ciśnienie, nie zalały prze-różne źródła, ktoreby się napotkało? Już w głębokości 10-45 km. ciśnienia boczne są druzgoczące, jakiejże siły trzebaby, któraby im się przeciwstawiła. Możliwe tedy, że w miarę wiercenia dziury następowałoby też jej zasypywanie się.

 

Prof. F. D. Adams jest zdania, że nie zasypywałaby się i dowodzi, że granit reaguje nawet na głębokość 48 km. Wapień reaguje na połowę lego ciśnienia. Wchodzi jednak w grę równocześnie i ciśnienie i podniesiona temperatura. Ciekawe, jak nauka na b zagadnienie odpowie.

 

A więc możnaby przypuścić możliwość wydrążenia takiej dziury i p. Karol Parsons podał metodę pracy, uwzględniając też bezpieczeństwo pracujących około tel dziury. tak możnaby zużytkować gorąco tej dziury?

 

Otóż p. Parsons proponuje robić to zapomocą szeregu plynów, które będzie się spuszczało w głębię, one się tam będą ogrzewały i będą ogrzewały taty szereg innych płynów w drodze cyrkulacyi.

 

Teorya ciekawa, ciekawszem byłoby to oglądać w praktyce; na razie trzeba wiedzieć, te na mamo wywiercania takiej dziury potrzeba 30 lat czasu energicznej pracy. Czy znajdą się inżynierowie?

 

Przyszłość pokaże!

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 26-06-1920