7 maja 1921

Teorya fluidu magnetycznego odżyła.

Szwedzki uczony o hypnotyzmie – Eksperymenty hypnotyczne Alrutza. - Kwestya pasów. - Nowa forma energii cielesnej.

Od chwili gdy Mesmer „odkrył” fenomeny hypnotyczne zaczęło doszukiwać się gorączkowo wytłumaczenia tych niezwykłych zjawisk. Powstała najpierw teorya fluidu, który się miał tajemniczą drogą przenosić na dalszego osobnika i wywoływać znane objawy. Teoryę tę, jako rzekomo naiwną z początku zarzucono. Odżyła ona dopiero W ostatnich czasach z nową szkołą eksperymentatorów psycholiryki z nowym Ochorowiczem w Polsce na czele. Teorye Ochołowicza potwierdza w całej pełni i uzupełnia nowymi przyczynkami Sydney Alrutz, Szwed, docent uniwersytetu w Upsali. Wydał on czterotomowe dzieło, p. t. „O dynamice systemu nerwowego", które traktuje o wydzielaniu pewnej formy energii, która zachodzi podczas snu hypnotycznego.

 

Alrutz badał szczególnie objawy zachodzące podczas pociągnieć magnetycznych, t z. „pasów". Otóż pociągnięć tych dokonywuje się w powietrzu z góry na dół i z dołu do góry, zawsze dłonią zwróconą do medium. W każdym wypadku mamy inne objawy i to jeszcze zależne od głębokości uśpienia bypnotycznego. W lekkiej hypnozie pasu idące z góry na dół spowodują zmniejszenie się czynności głównych nerwów, tak że przy większej ilości pociągnięć może dojść do znieczulenia. Pasy z dołu. do góry wywołują przeciwne wprosi skutki i nawet nadwrażliwość. Wszystkie ta objawy mogą zachodzić nie tylko przy pociągnięciach, ale nawet i wtedy gdy eksperymentałor zbliża swój palec ku medium na parę centymentrów. W lekkiej hypnozie zachodzą wtedy ściągnięcia mięśni i ścięgien i to właśnie tych części ciała w które wyciągnięty palec celuje.

 

W głębokiej hypnozie podobno próby zostają bez skutków, natomiast wystarczają pociągnięcia z góry na dół, aby lekką hypnozę zamienić na głęboką, tj. taką, w której pacyent reaguje najwięcej tylko na podra2nienia ze strony hypnotyzera.

 

Druga grupa prób była poświęcona badaniu czynników hamujących. Przekonano się, że bawełna, wełna i papa, umieszczone między ręką magnetyzera a medium, działały osłabiająco na wpływ ręki, a szkło i metal zupełnie me działają na zjawiska.

 

Ciekawy jest prócz tego fakt, że pociągnięć tych może dokonywać każdy człowiek, niekoniecznie hypnotyzer, a skutek przytem jest zawsze pewny i oczywisty. Jak wytłumaczyć tego rodzaju fenomeny? Może się przecież wydawać paradoksalne, że całkiem zwykłe poruszenie palcem lub ręka w powietrza wywołuje olbrzymie fizyologiczne następstwa. Niema tu mowy ani o sugestyi, ani chyba o mistycznym wpływie. Jedno jest tylko rozwiązanie zjawisk: z ciała każdego człowieka wypływa istotny, prawdziwy i do pewnego stopnia materyalny fluid, na który reagują szczególnie osobniki pogrążone w gnie hypnotycznym. Nerwy odgrywają tutaj rolę przewodów tego fluidu, albo jak chce Ocborowicz, promieni.

 

W ten sposób zjawiska te otoczone dotychczas nimbem tajemniczości i szarlataneryi, wchodzą na nowe lory naukowe. Może się da na drodze eksperymentalnej zbadać bliżej istotę tego fluidu i w ten sposób wyjaśnić wiele innych kwestyi, związanych z tymi zjawiskami, jak historyę chorób umysłowych itp. W każdym razie fałda te zmuszają nas tłu, znaczyć podobne zjawiska czysto pozytywnie i materyalistycznie.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 14-01-1921