17 września 1921

Płeć wedle woli.

Odkrycie Japończyka.

Dawna „Revue des revues”, obecnie nosząca nazwę „Revue monliale” – wydawnictwo paryzkie Warszawianina, który przybrał tam nazwisko Jan Finaud, pisze:

 

Wiadomo, że tu i ówdzie w rożnych krajkach świata jest znaczna przewyżka kobiet nad ludnością męzką. W samej Francyi objaw ten socyalny jest tak wielkim jak nigdzie może, liczba kobiet bowiem jest w obecnej chwili ca. 1,500.000 większą od liczby mężczyzn zamieszkujących Francyę. Zajęcia, jakim oddają się mężczyźni zawsze już pociągały to za sobą: niebezpieczeństwo czyha na mężczyznę w fabryce, na morzu i t. p. Cóż dopiero gdy do tego dołączy się obrona rodzinnego ogniska... i idąca za nią wojna.

 

Nie dziw przeto, że chcąc na polu tej nierówności doprowadzić do uregulowania stosunków i zaprowadzenia pewnej równowagi, marzą ludzie o kwestyi dowolnego tworzenia płci istot przychodzących na świat.

 

Japończyk Tu-Se-Xct-Ri, słynny pono na Wschodzie miał znaleźć odnośną w tej mierze metodę. Działa on przy pomocy imaginacyj i autosugestyi. „jesteśmy — twierdzi on - tem czem sobie wyobrażamy być". Tak n. p. aby być szczęśliwym wystarcza co rano powiedzieć sobie z głęboką wiarą : „W dniu dzisiejszym wszystko jak najlepiej ułoży się dla mnie..." Rzecz to zgoła nie nowa. I Japończyk nic tu nie odkrył. Ale Tu-Se-Ka-Ri idzie dalej. Po upływie sześciu tygodni od poczęcia, każda kobieta powinna w sposób, który objaśniać tu byłoby zbyt długą rzeczą, powtarzać sobie bezustannie z całą żarliwością : „Pragnę mieć syna”. Rezultaty miały być przekonywające. Na 2,513 kobiet, które poddały się sposobowi traktowania Japończyka 1,908, które pragnęły chłopca otrzymały spełnienie swych życzeń.

 

Statystyka ta bądź cobądź wywiera pewne wrażenie — i spróbować w każdym razie warto.

 

Tak radzi „Rente mondiale".

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 15-07-1921