16 września 1921

Sztuczna zorza polarna

W Chrystyanii, z okazyi założenia Towarzystwa geograficznego, fizyk Devik wobec zaproszonych reprezentantów nauki demonstrował szereg doświadczeń, dotyczących zorzy polarnej.
Do najciekawszych należało wywołanie w sztuczny sposób zorzy polarnej. Devik stosował do tego promienie katodalne w próżni, a to na tej podstawie, że promienie te, według badań fizyka Birkenlanda, miano zaobserwować w zjawiskach zorzy.
Do doświadczeń użył

Nowy tajemniczy wynalazek wojenny.

Anglicy noszą, jak wiadomo, tzw. kulochronne kamizelki, które zwieszają jak worek na plecy i piersiach żołnierza. Niemcy powrócili do pancerza stalowego, a obecnie Amerykanie wystąpili z nowym wynalazkiem, który reprodukowany jest w ilustracyach szwajcarskich.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 06-10-1917

Piekielne maszyny.

Kopenhaga, 30. IX. W obrębie portu morskiego znaleziono maszynę wybuchową z mechanizmem zegarowym. Aparat wybuchowy pochodzi z fabryk zagranicznych. W ciągu ostatnich kilku dni jest to trzecia maszyną piekielną znaleziona w Odesie. Admirał dowodzący flotą i zatoką odeską nakazał nadzwyczajną czujność.

 

Kurjer Poznański, 02-10-1917

Olej z pestek pomidorowych.

Wydział wojenny dla produkcji olejów i tłuszczów kazał zbadać pestki pomidorowe co do zawartości oleju. Okazało się, że zawierają one 20 do 24 proc. oleju. Trudno jednak podjąć szeroką akcje w celu produkcji wspomnianego oleju, ponieważ nikt pestek pomidorowych nie wyrzuca. Nie giną one nieużytecznie, jak pestki twarde jak śliwek, ale służą za pożywienie. O ile jednak gdziekolwiek pestek pomidorowych nie używano zbierał je wspomniany wydział nietylko w kraju, ale i w obszarach okupowanych szczególnie w Rumunii, gdzie na miejscu wytaczano z pestek olej, który odsyłano do kraju.

 

Kurjer Poznański, 04-10-1917

Cztery lata śród lodów podbiegunowych.

Do Sidneju przybył Donald B. Macmillan, znany amerykański badacz b!eguna, po czteroletnim uwięzieniu śród lodów. Odnalazł go Bot Bartlett w Etahu—poprzednio zaś wysłane dwa korpusy ekspedycyjne nie mogły do niego dotrzeć. Gdy Bartlett spotkał Macmillana, żywili się już tylko z towarzyszami psim mięsem i jajami kaczymi; zdrowie wszakże służyło im dobrze, niektórym jednak odpadły poodmrażane palce u nóg lub rąk.