16 czerwca 1921

Nawrócenie (?) Dmowskiego

 

„Dziennik Piotrogradzki” podaje za „Kijewską Myślą” rozmowę wszechpolskiego przewódcy Dmowskiego z zastępcą amerykańskiej „Associated Press”.

Dmowski oświadczył, że upatruje mało widoków porozumienia między rosyjskimi a polskimi członkami konferencyi, która miała obradować o kwestyi autonomii polskiej. Z różnych kół zapytywano go też o opinię co do przyszłego urządzenia Polski.

„Nie byłbym szczery — ciągnął Dmowski — gdybym dla zaspokojenia

rosyjskich członków konferencyi, jako zastępca mego kraju, zataił był moje zdanie. Jeżeli porozumienie jest bezwarunkowo konieczne, to nie powinniśmy go proponować w chwili obecnej. W tej kwestyi muszę być stanowczy: Polska nie będzie nigdy zadowolona, jeżeli nie otrzyma dostatecznej niezawisłości.

Na pytanie wywiadowcy, co należy rozumieć przez słowa: „niezawisłość dostateczna", oświadczył Dmowski:

Rozumiem przez to ciało prawodawcze o dwóch izbach i o zupełnie polskim składzie, zupełną niezawisłość w sprawach finansowych, zupełne wydalenie rosyjskiej biurokracyi z Polski. Są to koncesye, których Rosya nigdy nie przyzna, lecz Polska jest przekonana, że nigdy ideałów swych jako naród postępowy nie urzeczywistni, jeżeli pozostanie pod naciskiem prymitywnej kultury wschodniej. Nie można jednak z tego snuć wniosku, że niechęć Polski względem Rosyi pociągnie za sobą wzrost sympatyi polskich dla Niemiec. Panowanie Niemiec spowodowałoby naprawę naszego położenia materyalnego, lecz widoków na to nie wolno stawiać na równi z kwestyą naszego rozwoju i naszej niepodległości.

To są powody, które zniewalają Polskę do tego, aby zwróciła się do czwórsojuszu z żądaniem urzeczywistnienia jej samoistności. Polska pod względem finansowym jest zniszczona i skutkiem wojny, w której Polak przeciw Polakowi zmuszony był walczyć, opustoszała. Mimo to ofiary te nie będą daremne, jeżeli Polacy będą narodem niezawisłym.

„Dziennik Piotrogradzki" dodaje od siebie, że rozmowa powyższa sprzeczna jest z linią polityczną, której Dmowski się trzymał aż do ostatnich czasów.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 17-11-1915

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.