16 czerwca 1921

Teoretyczne dziwolągi podatkowe.

Rzekome ujednostajnienie podatków.

Kraków, 28 kwietnia.

Że praca p. min. skarbu Wład. Grabskiego nie wydaje dodatnich rezultatów to już wszyscy wiedzą, że zaś wszystkie jego poczynania są teoretycznemi wypracowaniami m dziedzinie skarbowości, to wykazują fakta.

 

P. Grabski chce regulować podatki i „ujednostajnić" systemy. De tego jednak trzebaby właściwie przedtem poznać istniejące systemy podatkowe, że p. Grabski tego nie uczynił przyznał się sam i potwierdziły fakta.

 

Oto np. podatek zarobkowy za czasów austryackich rozkładał się wedle obrotu gotówkowego danego przedsiębiorstwa. Według tych norm większy zakład ślusarski np. płacił przed wojną podatku zarobkowego 600 kor. zaś z dodatkami gminnymi i krajowymi około 15.000 kor.

 

Wedle łych zasad podatkowych obecnie przy zwiększonych obrotach gotówkowych wywołanych dewaluacyą pieniądza, zakład ten musi płacić 30.000 kor. Jest to podatek olbrzymi.

 

P. Grabski „ujednostajnia" podatki. To znaczy, że zostanie fen podatek w Małopolsce, ale nie stosuje sie go w Królestwie, gdzie według nowych norm największe milionowe przedsiębiorstwo nieciłoby obecnie zaledwie 25.000 mk. podatku.

 

Jest to dziwoląg jaskrawy. Gdy posłowie małopolscy wobec tego, te urzędy podatkowe galicyjskie zaczęły już stosować ten wysoki podatek, zwrócili się do p. ministra skarbu, ten zafrasował się, przyznał, że nie zdawał sobie z tego nie zapytał:

 

- Czemu mi tego panowie wcześniej nie powiedzieliście?

 

Odpowiedź klasyczna. Jak można tworzyć nowe przepisy nie poznawszy starych?

 

Ministerstwo skarbu na skutek interwencyj poselskiej ma obecnie przestudyować systemy podatkowej ponownie rozpocząć „ujednostajnienie".

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 29-04-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.