18 czerwca 1921

Ziemniak — bohaterem sezonu

Czasy wojenne mają swoich ulubieńców. Do takich należy pospolity ongi kartofel, jak go zowią w Królestwie Polskiem, lepiej po polsku tak zwany u nas ziemniak.
O ziemniaki stacza boje prasa galicyjska z prasą wiedeńską. O ziemniaku wszyscy piszą. Kochani Wiedeńczycy, którym p. Weisskirchner zdobył już węgle, zapewnił wszelakie tłuszcze i najlepsze mięso — życzą sobie, abyśmy tu w Gaiicyi dostali po 1 klg. ziemniaków na głowę tygodniowo.
Aby naszym władzom i przedstawicielom ułatwić oryentacyę wobec nadchodzących rokowań w sprawie ziemniaczanej, zwracamy im uwagę na obwieszczenie niemieckiego „Kriegsemahrungsamt“, który wydał w sprawie zaopatrzenia w ziemniaki na zimę 1917/18 nowe rozporządzenie.
Dowiadujemy się z tego rozporządzenia, że

w Niemczech, w tym właśnie kraju, gdzie produktów spożywczych jest najmniej, przeznaczono na głowę i tydzień 7 funtów ziemniaków, czyli 3 i 1/2 klg. Jeżeli rząd niemiecki, niesłychanie skąpy w udzielaniu żywności, uznał, że mniejszej ilości wydzielić nie można na wyżywienie się niż 3 i 1/2 klg., mimo iż tam każdy obywatel jest równomiernie zaopatrzony w mięso, mąkę, chleb, cukier, kawę, herbatę i t d, to czyż w Galicyi porcya tygodniowa, uchwalona na Zjeździe gospodarczym,' 7 klg. ziemniaków na głowę — jest za wielka, skoro tej ludności ujmuje się nieustannie mąki i ehleba, kiedy chłop nasz marzyć nie może o cukrze, ani o kawałku mięsa?
Czynniki odpowiedzialne muszą wytężyć wszystkie siły, aby uratować dla naszej ludności pełne racye, to jest 7 klg, tygodniowo ziemniaków na głowę.
Zwracamy dalej uwagę na to, że w Niemczech nie objęte są zajęciem kartofle, na maiych przestrzeniach sadzone.
Dalej w Niem czech zniesione zostaje całkowicie pędzenie spirytusu z ziem niaków, prócz wojennego zapotrzebowania. Wódki do picia dla ludności cywilnej wyrabiać się wcale nie będzie.
U nas podobne postanowienie powinno bvć również bezwzględnie wprowadzone.
Ilustrowany Kuryer Codzienny, 2-09-1917

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.