23 czerwca 1921

Babie lato

Gust kobiet i pogoda jesienna, to przysłowie pojęcia, których trafność, przynajmniej w odniesieniu do pogody — można obecnie świetnie stwierdzić. Onegdaj zimno przejmujące deszcz i wichura — wczoraj gorący dzień prawdziwie letni, jasny błękit nieba, dokuczliwe słońce. Pogoda obecna sprzyja kopaniu ziemniaków, regatom na Wiśle, i katarom i influencom u ludzi. Z rana wychodzi się bez zarzutki, wieczór myśli się o zimowem palcie.
Sezon mrożonych kaw i lodów zaznacza się jeszcze do południa. Wieczorem

"odchodzą" u Bisanza esencyonalne „morelówrki", które, jak nas wtajemniczeni zapewniają, są uniwersalnym a niezawodnym środkiem na czerwonkę, influenzę i inne uciążliwości życia ludzkiego.
Hawełka wynalaizł podobno niezawodne lekarstwo na czerwonkę, przynajmniej tak opiewa duża tablica wystawiona na bufecie:
„Grzane wino czerwone, najlepsze lekarstwo na czerwonkę“.
A więc nie lekarz, nie apteka, lecz Hawełka i Bisanz, „morelówka“ i grzane winko!
Ilustrowany Kuryer Codzienny, 19-09-1917

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.