9 maja 1921

Trzydzieści zalet kobiety.

(f) Są mężczyźni, którzy, jak stwierdzają anonse pism londyńskich, poszukując żony. uważają za ideał kobietę głuchoniemą, albo posiadającą jedną tylko nogę, albo dziewicę liczącą przeszło pięćdziesiąt wiosen i w dodatku zezowatą, a przytem nienawidzącą muzyki, psów, kotów i dzieci.

 

Bardziej surowym byt król Salomon, który wymagał od kobiety aż trzydziestu zalet. Oto portret idealnej małżonki według zdania Salomona.

 

„Któryż z was znajdzie kobietę silną? Jest ona cenniejsza od wszelkich bogactw, pochodzących ze wszystkich końców świata. Serce jej małżonka darzy ją bezgranicznem zaufaniem. Jest ona dla niego źródłem nie złego, lecz dobrego. Jej mądre i skrzętne ręce pracują nieustannie i wyszukują len i wełnę. — Wstaje ona, kiedy trwa jeszcze ciemna noc, przed świtem. Poszła, obejrzała pole i kupiła je. Zasadziła własnemi rękami drzewko owocowe. Nigdy podczas nocy nie gaśnie jej lampka. W rękach swych nosi przedmioty ciężkie, lecz dłoń jej łatwo i lekko wyciąga się z jałmużną ku źebrakowi. Nie lęka się w swym domu ani śniegu, ani zimna, gdyż służba „jej ma zawsze cieple odzienie. Ubiera się w len i purpurę, lecz nie spożywa chleba w próżniactwie”...

 

I wiele innych jeszcze zalet idealnej małżonki wymienił przed przeszło dwoma tysiącami lat mądry, siwy król Salomon, który, gdyby dziś wstał z grobu i przyjrzał się współczesnym małżonkom, rozdarłby z rozpaczy purpurowe swe szaty, zasłoniłby niemi pobladłe z żalu oblicze i z melancholijnem westchnieniem ułożyłby się znów w grobie, szczęśliwy, te żył w czasach idylicznych, gdy kobieta wsiewała. „kiedy trwa jeszcze ciemna noc, nie robiła scen o wiosenny kapelusz i nie przesiadywała w kawiarni, a przykładnie przędła własnoręcznie len i sadziła drzewka owocowe.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 16-03-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.