18 czerwca 1921

Publicystyka

Rosyjski kozak

 

Dawniej i teraz.

Bohaterskie zapasy naszej armii z przeważającym liczebnie nieprzyjacielem, oczy, wszystkich zwracają na skład armii wrogiej, a zwłaszcza kozaków, z dawna znanych z dzikości i okrucieństwa.

 

W XIV wieku opuściła pewna część mieszkańców ówczesnego księstwa moskiewskiego swoje państwo, niezadowolona z panujących w niem stosunków i osiedliła się po obu brzegach Donu. W ciężkich walkach z Mongołami przybysze wyrobili się na koczujące konne szczepy. „Kozacy" —to znaczy „wolni wojownicy" — tak nazywali się oni w mowie swych wrogów‚ — tworzyli pewnego rodzaju nieregularną straż graniczną, broniąc dzielnie swego kraju przed napadem wrogów. W nagrodę za co w r. 1570 otrzymali swe pierwsze przywileje. Nie dtugo później uznani zostali za regularną część wojska rosyjskiego. okrutna i srogą, zawsze gotową do ekscesów. Poskromił ich dopiero Piotr Wielki, mając za przeciwnika swego, a ich przywódcę Iwana Mazepę.

Sygnały na wojnie.

 

Do najważniejszych warunków skutecznej wonny należy możliwie najszybsze komunikowanie poleceń i rozkazów, wydawanych przez naczelną komendę. Cały sztab adiutantów i konnych posłańców, który do niedawna jeszcze prawie wyłącznic służył do tego celu, obecnie zastąpiony został innemi środkami, jakie ma dzisiaj do rozporządzenia współczesna technika; wiele jednakże dzisiaj jeszcze używanych sposobów pochodzi z czasów, przedhistorycznych i do dzisiaj używają ich ludy, żyjące na łonie natury.

 

Ludzie dzicy w rozmaitych krajach posiadała arcyciekawy sposób porozumiewania się na odległość, zarówno w czasie pokoju, jak w wojnie, aby zawiadomić sąsiednie plemiona o nanadzie nieprzyjaciela, lub wezwać je na pomoc. Sposób porozumiewania się na odległość zapomocą sygnałów optycznych lub akustycznych znany jest wśród ludów w Afryce, Ameryce i Australii.

Więcej względności!

 

Niema człowieka, któryby dzisiaj nie narzekał na ciężkie czasy. I ci, co należą do zamożnych, i ci, co wiążą koniec z końcem, lub żyją w niedostatku, albo odszywają brak dawniej nieznany, albo w znacznie gorszych niż zwykle znajdują się warunkach, wszyscy bez wyjątku dotknięci są ogólnym zastojem. Przemysłowiec nie posiada dostatecznego kredytu, fabryka nieczynna żadnych dochodów nie przynosi, handel prawie że ustal, instytucye i biura nie mogą normalnie funkcyonować, co znów się odbiję na urzędnikach. Zawody wolne dochodów zwykłych nie dają, cóż mówić dopiero o licznych zastępach ludzi, którzy, jak to się mówi, zostali z niczem, to jest bez zasobów i bez zarobków! A takich jest setki. Zdawałoby się, że ogólne położenie naszego społeczeństwa silą ‚samych wypadków powinno wytworzyć taki stopień wzajemnej względności,. któryby wskazywał w dostatecznej mierze na obywatelskość poszczególną w stosunkach, tymczasem w bardzo wielu wypadkach dzieje się inaczej.

Do młodzieży szkolnej.

 

W niezwykłych warunkach rozpoczynamy roki szkolny - pisze wileńska „Gazeta codzienna".

 

Gdy jedno pokolenie tam, na polu bitwy składa straszną ze krwi ofiarę—cała nadzieja nasza, oczy całego narodu zwrócone na młodzież naszą: Jej to przypadnie zbierać plon z krwawych posiewów; ją oczekuje wielkie zadanie wznosić to, co dzisiejsza wichura obali i zniszczy; gruzów dawne wskrzesić życie.

 

Niechże w skupieniu i ciszy godnie się przygotowuje do tego szczytnego za dania.

Mazury pruskie.

 

Zwycięskie dla oręża rosyjskiego walki na terenie Prus Wschodnich uczyniły armię gen. Rennenkampfa panią rozległej przestrzeni od Tylży do Olsztyna, otwierając nadto przed nią perspektywy szybkiego dotarcia do Królewca.

 

W ten sposób Prusy Wschodnie, składające się z trzech regencyi: Gąbińskiej, Królewieckiej i Olsztyńskiej, stanowią terytoryum, które prawem wojny, po jej szczęśliwem zakończeniu, znaleźćby się musiało przedewszystkiem wśród ziem, o których dalszym losie decydować będzie kongres europejski.