4 sierpnia 1921

Moda

Kilka toalet, które zwracały na siebie największą uwagę w najuroczystszym dniu wyścigów w Paryżu. Wśród tychże znajdują się niektóre już pół-długie.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1921

Wiosna, przedwczesna wiosna a z nią kwestya mód świeżych. To zasadnicza kwestya dla kobiety na przełomie każdego sezonu. Zatem przywdziewa się przedewszystkiem dali już w Paryżu kostyum, czyli t. zw. tam tailleur, nadający swobodę ruchów, a przeto tak „ceniony, że lata już całe kobiety wzbraniają się go porzucić. Krój jego zmienia się tylko cokolwiek, ulega modernizacyi miejskiej, ale w gruncie pozostaje sobą. Tej wiosny przystosownie się do niego krótki żakiecik, całkiem luźny, swobodny, który dozwolonem jest nosić zarówno młodym osobom, jak starszym kobietom. Niezmiernie często obecnie uzupełnia się go kamizelką, tworzącą stronę dekoracyjną kostyumn, odsłoniętą przez rozchylony przód żakietu. Kamizelka taka. jaką tu podajemy, bądź miewa krój Louis XV, wychodzący dołem w dwa szpice, bądź ścięta fest prosto u paska, lub biegnie w prostej linii na równi z brzegiem puszczenego paltocika. Czasami , zastępuje ją bluzka, sprawiająca efekt kamizelki.

Jeżeli rzeczoznawcy z nastaniem wiosny przepowiadali, że suknio pań w ciągu bieżącego lata przydłużą się znacznie, że obecnie okazuje się, jak piszą z Nowego Jorku, że mylili się oni gruntownie. Wprost przeciwnie, w Ameryce suknie coraz te stają się krótszemi. Nietylko matki i córki, ale nawet babki ubierają się dziś tak króciutko, że policya napotyka na niemałe trudności, ilekroć przychodzi jej czuwać, nad spełnieniem wydanego przez władze rozporządzenia. Wiadomo, że w Nowym Jorku wyszedł nakaz, mocą którego osobom poniżej lat szesnastu po 10 wieczorem nie dozwolonem jest chodzić samym po ulicy. Dotychczas „policemany" wnioskowali bodaj w przybliżeniu o wieku napotkanego osobnika z długości jego sukien, odkąd jednak babki występują ucharakteryzowane na podlotków, nierada kłopotliwem stało się położenie organów policyi.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 03-06-1921

Szalone wybryki obecnej mody paryskiej, która chce sobie powetować bolesne wojenne prywacye zmuszają też i same paryżanki do odpowiedniego upiększenia swego extelieur. Oto jak według opisu „Timesa" wygląda mieszkanka podsekwańskiej Ville-Lumiere: