25 września 1921

Moda nagości a estetyka.

Londyńskie dzienniki donoszą o interesującym odczycie, który wygłosiła w Londynie nadałem ton wykwintu i elegancyj i słynna z dobrego smaku lady Parry na temat tak modnego dziś obnażania się elegantek o niesłychanie głebako dekoltowanych toaletach wieczorowych.

 

Zjawisko to, które wywołało tyle burz i protestów przeciw nadmiernemu obnażaniu idą kobiet jest niesłychanie łatwem do wytłomaczenia. Dzisiejsze panie nosze na ulicy suknie obnażająca im części biustu, kark i szyję, a ponieważ w doskonała sukni, w której wychodzi się na ulicę, a toaletą wieczorową musi być znaczna różnica. czyż dziwnem jest, że dekoltaż ten sięga często poniżej talii i budzi zgorszenie w ludziach pamiątających skromne dekoltażki dam należących do przedostatniego pokolenia.

 

Muszą przyznać — zakończyła odczyt swój lady Perry — że gdy siedzą w teatrze i widzą przed sobą cały rząd pań obnażonych do talii, albo i poniżej, doznaje uczuć raczej przykrych, niż estetycznych. Dzisiejsza nagość jest tak brzydka, że raczej należałoby ją szczelnie przykrywać, niż odsłaniać tak często ku udręce cierpliwych oczu ludzkich.

 

Oto głos nie tyle mole purytanki ile estetki, z której wykwintnym smakiem liczy się dziś cały highlife londyński.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 19-02-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.