20 czerwca 1921

Tryumfy nowoczesnej medycyny.

 

W organizmie człowieka odbywają się walki, których zaciętość i okrutność przeraziłaby nas niemało, gdybyśmy przypatrzeć się temu mogli. Jest to walka mirkobów, które toczą tu z sobą wojnę na śmierć lub życie, a do walki nisza armia licząca się już na ... miliardy. Głównym terenem walk są kiszki i tutaj to hoduje człowiek w sobie tę miliardową armię mikrobów, która w języku naukowym medycznym zwie się: florą przewodu pokarmowego i kiszek. Wśród tej miliardowej armii są nasi przyjaciele i wrogowie, a jedni i drudzy zarówno są liczni, jednako potężni.

 

Sławny bakteryolog, niedawno zmarły Miecznikow, przypisywał ogromne znaczenie owej florze kiszek. Wszakże twierdził, że można przedłużyć życie ludzkie przez wprowadzenie do kiszek nowej armii mikrobów „jogurth" w zawartości specyalnie sporządzonego kwaśnego mleka. Nowa ta armia przyjacielska miała pobić nieprzyjaciół a potyczki te stale dzień w dzień prowadzone, utrwaliłyby zdrowie i życie człowieka, podgryzane przez miliardy wrogów. Rezultaty badań Miecznikowa jak również jego poglądy przyjmowano z pewnym sceptyzmem. Ale oto przychodzi dragi bakteryolog, młody jeszcze docent dr. Nissle i potwierdza hypotezę Miecznikowa w rozprawie naukowej p. t.: „Ueber die Grundlagen einer neuen ursachlichen Bekampfung der pathologischen Darmflora".

 

Nissle zajmuje się głównie „nieprzyjaźnią" poszczególnych gatunków bakteryi. I tak zmieszał „koli" bakcyle, które stale znajdują się w kiszkach z bakcylami tyfusu. Po niejakim czasie stwierdził, że ani wróg ani przyjaciel ustąpić nie chciał. Odbyła się tu straszna walka i poszczególne armie odniosły znaczny sukces. Z tego dało się wyciągnąć doświadczenie o „antagonistycznym indeksie", co znaczy, że pewien gatunek „koli" bakcylów a raczej całe ich rody, które tworzą udoskonaloną rasę, mogą śmiało zwalczyć wroga. Chodziło już więc tylko teraz o wyhodowanie tej rasy i zaszczepienie jej wpierw zdrowym osobnikom, a potem chorym, cierpiącym na katar kiszek. Rezultat okazał się już po trzech dniach wprost nadzwyczajny Bakcyle wrogie ustąpiły (stwierdziła to analiza wydzielin) już po trzech dniach. Armia przyjacielska wygnała wroga daleko poza granice swego kraju. Chory był uleczony.

 

Nadzwyczajne usługi oddać może — jak twierdzi Nissle — szczepienie bakteryj tych rekonwalescentom po tyfusie, którzy tygodniami, a nawet miesiącami po wyleczeniu zarazić jeszcze mogą zdrowych, bo w wydzielinach stale mają zarazki przebytej choroby. Natomiast, gdy im zaszczepiono potrzebne ilości udoskonalonej rasy „koli" bakcyli, łatwo dało się stwierdzić, że ostatni ślad po wrogu ustąpił bezpowrotnie. Gdyby rezultaty badań dra Nissle'a W dalszej praktyce okazały się jako niezbite pewniki, wówczas mogłaby tryumfująca medycyna oddać ludzkości olbrzymią wprost przysługę.

 

Praca: tygodnik polityczny i literacki, ilustrowany, 19-11-1916

 

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.