28 stycznia 1922

Kolumna i tarcze legionów

 

Od dłuższego już czasu pojawiała się na łamach dzienników wiadomość o przygotowującym się przedsięwzięciu pamiątkowem, któreby stało się widocznym i długotrwałym dowodem stosunku społeczeństwa do Legionów. Mówiono początkowo o „tarczy”, w którą każdy chętny złożyć grosz w ofierze na Legiony w bijałby gwóźdź, ażby się tarcza zalśniła stalowemi łuskami. Obecnie projekt przeszedł w okres realizacyi i wkrótce na Rynku krakowskim lub na jednym z głównych placów Krakowa stanie — nie tarcza, lecz — Kolumna Legionów i rozpocznie się jej pracowite okuwanie. Ostrzegamy nieprzezornych, że już dziś zainteresowanie wśród Krakowian jest tak wielkie, ochota tak żywa, że będzie należało czemprędzej po odsłonięciu chwytać za młotek, bo gotowo gwoździ lub miejsca zabraknąć... Kolumna będzie później umieszczona na Wawelu.

 

            Ale i miasta powiatowe nie chcą w zapale patryotycznym pozostawać w tyle za stołeczno-królewskim Krakowem. Będzie miał Kraków Kolumnę, ale będą miasta powiatowe miały Tarcze Legionów. W każdem z nich stanie mianowicie na głównym miejscu pięknie ciosana tarcza z herbem miejskim, a szczęśliwi mieszkańcy i przejezdni będą mogli na równi z Krakowianami ćwiczyć się w szlachetnym a dla skarbu legionowego pożytecznym kunszcie wbijania gwoździ. — Wyłożona obok każdej tarczy księga pamiątkową uwieczni imię ofiarodawcy.

            Podobnie jak Kolumna krakowska, tarcze powiatowe znajdą się na Wawelu. Będą tam mianowicie zdobiły krużganki i przyszłym pokoleniom mówiły o pamiętnym roku i ofiarności społeczeństwa dla nieśmiertelnych Legionów.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 25 lipca 1915

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.